Poskromienie
złośnicy

Kurt-Heinz Stolze, Domenico Scarlatti / John Cranko

  • Akt I

    60 min

  • Przerwa

    20 min

  • Akt II

    55 min

Czas trwania: ok. 2 h 15 min

Balet w dwóch aktach
Libretto: John Cranko wg Williama Shakespeare’a 
Muzyka: Kurt-Heinz Stolze wg Domenico Scarlattiego
Prapremiera: 16.03.1969, Wuerttemberg Opera House, Stuttgart 
Premiera polska: 27.11.2015, Teatr Wielki - Opera Narodowa

W filmie Franco Zefirellego Poskromienie złośnicy (1967) w role Katarzyny i Petrucchia wcielili się Elizabeth Taylor i Richard Burton. W pamiętnym przedstawieniu Krzysztofa Warlikowskiego (1998) rolę Katarzyny grała Danuta Stenka. Choreografia Johna Cranko, którą możemy oglądać na scenie Teatru Wielkiego - Opery Narodowej powstała w 1969 i – jak mówi Krzysztof Pastor, dyrektor Polskiego Baletu Narodowego – jest zaskakująco współczesna. „Cranko potrafi doskonale, bardzo klarownie opowiedzieć historię, każda postać jest dobrze scharakteryzowana – a jednocześnie pokazana naturalnie, bez nadmiaru baletowej pantomimy”. John Cranko to ważna postać dla historii tańca, jeden z najwybitniejszych twórców baletowych XX wieku. Urodzony w 1927 roku w Republice Południowej Afryki, pracował dla londyńskiego i nowojorskiego baletu. Od 1961 roku był dyrektorem zespołu baletowego w Stuttgarcie. Jego muzą i inspiracją w stuttgarckim zespole była brazylijska tancerka Marcia Haydée. To ona była wykonawczynią roli Katarzyny. „Marcia Haydée absolutnie ucieleśnia złośnicę” – pisał po premierze Poskromienia złośnicy entuzjastyczny recenzent „The Times”. Pełne humoru, błyskotliwości przedstawienie Poskromienia złośnicy jest elementem historii baletu, inspiracją dla tancerzy i choreografów, a przede wszystkim doskonałą propozycją na spędzenie wieczoru w teatrze.

Credits

Polski Balet Narodowy
Orkiestra Teatru Wielkiego - Opery Narodowej


Streszczenie

  • ,

    Akt I

    Przed domem Baptisty
    Fircyk Hortensio, student Lucentio i podstarzały kobieciarz Gremio śpiewają serenady pięknej Biance. Te miłosne pieśni brutalnie przerywa Katarzyna, starsza siostra Bianki. Ich ojciec Baptista wyjaśnia zalotnikom, że to Katarzyna, jako starsza z córek, pierwsza musi wyjść za mąż. Obudzeni hałasem sąsiedzi przeganiają zawiedzionych zalotników.

    Tawerna
    Petruchio, którego szczodrość przewyższa jego możliwości, zostaje ograbiony z ostatniego grosza przez dwie panie o wątpliwej proweniencji. Trzej zalotnicy Bianki podpowiadają mu, że mógłby zainteresować się urokiem i majątkiem Katarzyny. Petruchio się zgadza.

    W domu Baptisty
    Bianka zastanawia się, którego woli spośród trzech zalotników, co zostaje zakłócone przez wybuch zazdrości Katarzyny, która nazywa ją intrygantką i flirciarą. Kłótnię przerywa przybycie Petruchia w towarzystwie Gremia, Lucentia i Hortensia przebranych za nauczycieli śpiewu, tańca i muzyki. Petruchio zostaje nie najlepiej przyjęty przez Katarzynę. Adoratorzy pozostają sam na sam z Bianką, więc zrzucają przebrania i kontynuują zaloty pod pozorem lekcji. Bianka szybko dochodzi do wniosku, że najbardziej podoba jej się Lucentio. Katarzyna reaguje gwałtownie na wyznania miłosne Petruchia w przekonaniu, że są fałszywe i prześmiewcze, a jednak jest w nim coś, co przekonuje ją do zgody na małżeństwo.

    Ulica
    W drodze na wesele Katarzyny sąsiedzi traktują to wydarzenie jako jeden wielki żart. Dołączają do nich trzej zalotnicy, którzy teraz żywią nadzieję na rychłe zdobycie Bianki.

    Dom Baptisty
    Goście już przybyli. Katarzyna jest wystrojona do ślubu, lecz pan młody chyba zapomniał o uroczystości. Gdy Petruchio w końcu przybywa, jest odziany w dziwaczny strój, zachowuje się fatalnie, pomiata gośćmi i ojcem Katarzyny, po czym porywa pannę młodą i odjeżdża przed rozpoczęciem wesela.

  • ,

    Akt II

    Podróż do domu Petruchia
    Petruchio rozpoczyna poskramianie Katarzyny, gasi palenisko i krytykuje podany posiłek. Zziębnięta i głodna Katarzyna przeżywa ciężką noc.

    Karnawał
    Podczas karnawału Hortensio i Gremio spotykają zamaskowaną nieznajomą. Przekonani, że to Bianka, obaj z radością składają jej małżeńską przysięgę. Zbyt późno odkrywają jednak, że zostali oszukani i poślubili owe dwie panie o wątpliwej proweniencji, które zostały odpowiednio przeszkolone, przekupione i przebrane przez Lucentia.

    Dom Petruchia
    Katarzyna jest głodna i zmarznięta. Mimo że Petruchio ciągle się z nią drażni, to zmęczona oporem Katarzyna daje w końcu spokój i kapituluje przed swoim panem, a wkrótce przekonuje się, że Petruchio jest milszym i dowcipniejszym mężem niż przypuszczała.

    Podróż na ślub Bianki
    Petruchio pozwala sobie na jeszcze kilka fanaberii i wyskoków, lecz Katarzyna dostała już nauczkę i teraz włącza się do zabawy.

    Wesele Bianki
    Gremio i Hortensio odkryli, że szczęście małżeńskie ma plusy i minusy. Nawet Lucentio ma powody do obaw, że Bianka nie jest takim aniołem, na jakiego wyglądała. Natomiast Katarzyna, ku zdumieniu wszystkich, okazuje się być najwierniejszą, najposłuszniejszą, najbardziej kochającą z żon. Co tylko dowodzi, że kobiety nie zawsze są takie, jakie się wydają, albo że nie należy oceniać książki po okładce.

Sponsorzy

  • Sponsor wieczoru baletowego

  • Mecenas Teatru Wielkiego - Opery Narodowej

  • Partnerzy Teatru Wielkiego - Opery Narodowej

  • Partner Polskiego Baletu Narodowego

  • Patroni medialni Teatru Wielkiego - Opery Narodowej