Rajmund Ziemski

16.05—30.06.2019

Nie lubił mówić o sobie, zajmować stanowiska w sprawie. Pytany o poglądy raczej zachowywał je dla siebie. Tak jawi się sylwetka Rajmunda Ziemskiego w publikacjach, zapisach i wspomnieniach tych, którzy mieli szansę go znać. Czy aby na pewno? Czy ktoś tak introwertyczny mógł wyrażać się dobitniej niż poprzez swoje pejzaże? I czy patrząca z wielu jego płócien twarz, pozbawiona wszystkiego prócz oczu, nie sugeruje krzyku? Krzyku, który uwiązł w gardle, bo gardła nie ma, są tylko oczy, niemi świadkowie otaczającej nas rzeczywistości. Ten krzyk tam jest, choć niewydobyty z krtani… Obserwując drogę twórczą artysty – poprzez jego ponumerowane pejzaże – jesteśmy świadkami procesu dojrzewania, wiążącego się z poznaniem świata jako coraz mniej idealnego, a coraz bardziej zatrważającego. Rzeczywistość, początkowo ujmująca, z biegiem lat zaczęła go uwierać, przestraszać, zniewalać. Akademicka dokładność i poprawność ustąpiła zamaszystości. Jednowarstwowość – ustąpiła wielowarstwowości, wynikającej zarówno ze sposobu tworzenia, jak i, będącej syntezą przeżyć artysty, jego umiejętności postrzegania drugiego dna. Gładkość skontrastowała się z chropowatością, liszajowatością. Płótna zdominowała abstrakcja i spod pędzla zaczęły wyłaniać się coraz groźniejsze pejzaże, nazywane przez Ziemskiego „maskami strachu”. Z tych masek wyzierać zaczęła rozczapierzona prawda. Pajęczyna lęków i zagrożeń. To tak, jakby przez powierzchnię obrazu, przedzierał się obraz drugi, przechodząc przez drogi rodne tego pierwszego, macierzystego, by złapać pierwszy oddech, a artysta mógł zapłakać. Doświadczając malarstwa Ziemskiego, ma się wrażenie, że to, co na płótnie, to nie koniec przekazu, że gdyby zdrapać werniks, zeskrobać warstwę farby, można by dojrzeć jeszcze więcej. Sprawia ono, że chce się przebić płótno, by dogrzebać się do tego, czego malarz nie domówił. Znaleźć czoło, nos, kości policzkowe i usta tej twarzy, której znane są nam tylko oczy i zobaczyć jej grymas, by ujrzeć całość, dostrzec prawdę i usłyszeć treść zdławionego w nieistniejącej krtani krzyku.

Organizator

Galeria Opera

Czas trwania

16.05—30.06.2019

Wstęp

Galeria Opera czynna jest od czwartku do soboty w godzinach 10.00-17.00. Wejście przez hol kas przedsprzedaży (wstęp 1 zł). Dla widzów także na godzinę przed spektaklami i podczas przerw.