Szalone Dni Muzyki - ŚWIAT GERSHWINA (34)

Kartki z podróży - festiwal 27-29 września

  • Kup bilet

Sprzedaż biletów od 2 września godz. 9.

PROGRAM:

Aaron Copland: El Salón México

George Gershwin: Amerykanin w Paryżu

George Gershwin: Błękitna rapsodia

WYKONAWCY:

Frank Braley (fortepian)

Sinfonia Varsovia

Mihhail Gerts (dyrygent)

Zobacz więcej dzięki aplikacji Onstage! Publiczność tego koncertu będzie mogła śledzić za pomocą swoich smartfonów to, czego zazwyczaj nie widać z daleka – zbliżenia na scenę, twarz dyrygenta, czy dłonie pianisty. Ta wyjątkowa usługa będzie dostępna również podczas koncertu nr 19 (Amerykańskie Brzmienia).

El Salón Mexico Aarona Coplanda i Amerykanin w Paryżu Georga Gershwina wpisują się w nurt muzyki programowej. Założenie programowości w muzyce jest bardzo proste – kompozytor bierze na warsztat jakąś historię, legendę, obraz, a nawet zjawisko przyrodnicze  i odmalowuje je dźwiękami, opowiada o nim w złożonej, zazwyczaj symfonicznej opowieści. Obydwa te utwory są poematami symfonicznymi, a ich program – treść, na której zostały oparte –  zawarty został w tytule.

El Salón Mexico powstał w latach 1932–1936, kiedy Copland był zainspirowany Meksykiem, a konkretnie charakterystycznym punktem na mapie tego miasta – salą, w której ówcześnie urządzane były huczne zabawy taneczne. Amerykanin w Paryżu z kolei, jak mówił o swoim utworze sam kompozytor, balet rapsodyczny. Jest on niezwykle sugestywny. Muzyka niemalże „mówi” słuchaczowi, co w danym momencie przydarza się bohaterowi. Utwór okazał się wielkim sukcesem, po śmierci Gershwina, Amerykanin w Paryżu doczekał się adaptacji filmowej z Genem Kellym w roli głównej. Nie pozostaje zatem nic innego, jak rozsiąść się wygodnie w fotelu i posłuchać opowieści o prawdziwym meksykańskim salonie oraz przygodach Amerykanina krążącego po pięknym Paryżu.

W programie koncertu umieszczona została także Błękitna Rapsodia, czyli „muzyczny kalejdoskop Ameryki” jak nazwał utwór sam George Gershwin. Natomiast proces jego powstania opisał następująco: „To było w pociągu. Jego mechaniczny rytm, te stuki i łomoty, nierzadko okazuje się inspiracją dla kompozytorów – ja sam często słyszę muzykę w samym sercu hałasu. I właśnie wtedy, w pociągu, nagle usłyszałem, wręcz zobaczyłem na papierze, całą strukturę Rapsodii, od początku do końca”.

***

Nie bójcie się „poważki”!  Ideą festiwalu powstałego przed niespełna ćwierćwieczem w Nantes jest przełamywanie uprzedzeń do muzyki klasycznej, nade wszystko zaś ułatwienie do niej dostępu. Organizatorzy festiwalu odpierają koronne argumenty opornych: „Nie chodzę do filharmonii, bo bilety są za drogie”? Proszę bardzo – na Szalonych Dniach Muzyki wybitnych wykonawców można zobaczyć i posłuchać za minimalną cenę. „To nie dla mnie, znudzę się, nie wytrzymam zbyt długo”? Koncertów jest wiele, żaden nie trwa dłużej niż trzy kwadranse, nikt nie zdąży się znudzić.  W tym sezonie hasłem spajającym dobór festiwalowych utworów są „kartki z podróży”. Kompozytorzy czerpią inspiracje z doświadczeń podróżnych (wpływy innych kultur), doświadczania samej podróży (konfucjańskie „Droga jest celem…”), a nawet charakterystyki poszczególnych środków lokomocji.  „Zapraszamy państwa do muzycznej podróży” – tegoroczny festiwal przywraca istotność temu nieco wyświechtanemu zwrotowi radiowych dziennikarzy muzycznych.

  • Organizator

  • Współorganizatorzy