Powiało na mnie morze snów… Pieśni zadumy i nostalgii na sopran, mezzosopran, baryton, chór i orkiestrę

Koncert

  • NOWY TERMIN KONCERTU: 23 LISTOPADA

NOWY TERMIN KONCERTU: 23 LISTOPADA ZWROTY BILETÓW

Teksty poetyckie nierzadko stawały się inspiracją dla twórczości Krzysztofa Pendereckiego i to od wczesnych lat jego kompozytorskiej działalności, jak chociażby znakomite Psalmy Dawida w tłumaczeniu Jana Kochanowskiego skomponowane przez mistrza w 1958 roku, u progu sławy. W pierwszych latach nowego wieku napisał również VIII Symfonię „Pieśni przemijania” (2005) na podstawie wierszy niemieckich poetów i o trzy lata późniejsze Trzy pieśni chińskie (2008) na kanwie średniowiecznych wersetów Li Tai Po. Ukoronowaniem tego nurtu była kompozycja Powiało na mnie morze snów… „Pieśni zadumy i nostalgii” (2010) z Fryderykiem Chopinem w tle.

Dzięki nieprzeciętnej erudycji i smakowi literackiemu Krzysztof Penderecki sam kompilował i zestawiał utwory poetyckie, sceniczne, prozatorskie, na podstawie których tworzył własne instrumentalno-wokalne dramaty. Niepozbawiony talentu pisarskiego był także autorem librett do własnych oper – Diabłów z Loudun, Czarnej maski (z Harrym Kupferem) i Ubu Rexa (z Jerzym Jarockim). Niezrealizowanym marzeniem pozostały opery na podstawie Rewizora Mikołaja Gogola i Fedry Jeana Racine’a. Penderecki od dziecka uwielbiał oddawać się lekturze. Jego dziadek, Robert Berger, dyrektor banku w Dębicy, miał bogatą bibliotekę, zachęcał więc wnuka do poznawania nie tylko kanonu literatury klasycznej, ale również tej popularnej. Dla Krzysztofa Pendereckiego ważna okazała się jednak poezja polska, początkowo bardziej dla niego samego, bo artystycznie sięgnął po nią dopiero w 2009 roku jako twórca już wówczas 77-letni. Impulsem stał się Rok Chopinowski (2010) – dwusetna rocznica urodzin kompozytora. Początkowo Penderecki zamierzał z tej okazji skomponować uroczysty polonez w stylu brillant na orkiestrę symfoniczną, ale szybko jego myśli pomknęły ku wierszom, poezji i sztuce słowa.

Od razu wykluczył możliwość skomponowania utworu na fortepian. To główne medium Chopinowskiego geniuszu nigdy nie leżało w polu jego zainteresowań kompozytorskich, wsłuchany był raczej w możliwości wyrazowe instrumentów smyczkowych, orkiestry, a potem ludzkiego głosu, zwłaszcza sopranowego. Fortepian u Pendereckiego to przede wszystkim Koncert fortepianowy „Zmartwychwstanie” (2002), chociaż on sam był zdania, że po Chopinie nic już nowego nie da się w tej materii powiedzieć – wszystko, co powstało po nim, było naturalną konsekwencją wytyczonej przezeń drogi rozwoju muzyki fortepianowej.

W rezultacie kompozytor zdecydował się napisać cykl pieśni na trzy głosy solowe (sopran, mezzosopran, baryton) z towarzyszeniem chóru i orkiestry symfonicznej, których kanwą stały się strofy Cypriana K. Norwida, poetów Młodej Polski, skamandrytów i Zbigniewa Herberta. Jesienią 2009 roku pracował już wytrwale nad nowym utworem, ale zanim na pięciolinii zapisał pierwszą nutę, dużo czasu poświęcił na dobór wierszy i „znalezienie takiego słowa, które przyniesie z sobą odpowiedni dźwięk”. Wiele satysfakcji sprawił mu kontakt z wierszami nieczytanymi od czasów młodzieńczych. „Zacząłem znaną mi poezję, np. Norwida czy Leśmiana, odkrywać na nowo, ale też odkrywać poezję do tej pory mi nieznaną – tak było chociażby z Aleksandrem Watem, który liczył się dla mnie głównie jako prozaik” – pisał w komentarzu do utworu.

Tytuł nowego dzieła – Powiało na mnie morze snów… – zaczerpnął Penderecki ze słów Tadeusza Micińskiego. Pieśni ujął w formę tryptyku. W pierwszej części zatytułowanej Ogród zaklęty odnaleźć można m.in. wiersze Kazimierza Wierzyńskiego, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, Stanisława Korab-Brzozowskiego i Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Część druga – Co mówi noc – powstała w oparciu o wiersze Staffa, Wata i Micińskiego. Dramatyczną kulminację dzieła wieńczy końcowe Adagio-Requiem z akordami z Chopinowskiej Sonaty b-moll op. 35. Wiersz Norwida Fortepian Szopena umieszczony w tej części na zasadzie motywu przewodniego stanowi sedno całego utworu.

Prawykonanie cyklu pieśni Powiało na mnie morze snów… odbyło się 14 stycznia 2011 roku w Filharmonii Narodowej z udziałem Wioletty Chodowicz (sopran), Agnieszki Rehlis (mezzosopran), Mariusza Godlewskiego (baryton), Chóru Filharmonii Narodowej i orkiestry Sinfonia Varsovia pod dyrekcją Valery’ego Gergieva.

Krzysztof Penderecki

CZĘŚĆ I. OGRÓD ZAKLĘTY
Kazimierz Wierzyński Dzieci w makach
Bolesław Leśmian Pod jednym drzewem niezbadanym
Konstanty Ildefons Gałczyński Prośba o wyspy szczęśliwe
Tadeusz Miciński Jesienne lasy poczerwienione
Stanisław Korab-Brzozowski Próżnia
Kazimierz Przerwa-Tetmajer Anioł Pański

CZĘŚĆ II. CO MÓWI NOC?
Leopold Staff Niebo w nocy
Leopold Staff Cisza
Aleksander Wat Co mówi noc?
Tadeusz Miciński Powiało na mnie morze snów
Tadeusz Miciński O nocy cicha, nocy błękitna

CZĘŚĆ III. REQUIEM
Cyprian Kamil Norwid Fortepian Szopena [I]
Kazimierz Przerwa Tetmajer Widzę kraj jakiś w oddali
Cyprian Kamil Norwid Fortepian Szopena [II]
Tadeusz Miciński Zahuczał wicher
Aleksander Wat Jeśli Cię zapomnę walcząca Warszawo
Zbigniew Herbert Pan Cogito myśli o powrocie do rodzinnego miasta
Cyprian Kamil Norwid Fortepian Szopena [III]
Adam Mickiewicz Grób Potockiej
Stefan Witwicki Do sosny polskiej znalezionej w jednym z ogrodów w Chatenay
Cyprian Kamil Norwid Fortepian Szopena [VI]
Kazimierz Przerwa-Tetmajer Anioł Pański

Iwona Sobotka sopran
Anna Bernacka mezzosopran
Mariusz Godlewski baryton
Maciej Tworek dyrygent

Chór i Orkiestra Teatru Wielkiego - Opery Narodowej

Sponsorzy

  • Mecenasi Teatru Wielkiego - Opery Narodowej

  • Partnerzy Akademii Operowej

  • Partnerzy Teatru Wielkiego - Opery Narodowej

  • Patroni medialni