SZYMANOWSKI / GOLIJOV / CZAJKOWSKI
Koncert symfoniczny
PROGRAM
KAROL SZYMANOWSKI
Nokturn i Tarantela
OSVALDO GOLIJOV
Azul
koncert wiolonczelowy
PIOTR CZAJKOWSKI
VI symfonia h-moll, „Patetyczna”
WYKONAWCY
Dyrygent YOEL GAMZOU
Wiolonczela MATTHEW BARLEY
Orkiestra Teatru Wielkiego - Opery Narodowej
Kontrasty bywają źródłem największych emocji. Spokój i niepokój, światło i mrok, ruch i bezruch – choć pozornie się wykluczają, w muzyce często tworzą fascynującą całość. To właśnie napięcie między przeciwieństwami spaja program tego koncertu.
Nokturn i Tarantella op. 28 Karola Szymanowskiego powstawały etapami w 1915 roku – najpierw refleksyjny Nokturn, kilka miesięcy później pełna energii Tarantella. Trudno o bardziej kontrastujące miniatury. Pierwsza urzeka nocnym nastrojem, subtelną ornamentyką i melizmatami przywołującymi estetykę Bliskiego Wschodu – to kwintesencja dojrzałego stylu Szymanowskiego. Druga pulsuje rytmem i tanecznym żywiołem. Oryginalnie napisane na skrzypce i fortepian, dzieło w 1937 roku zyskało wersję orkiestrową autorstwa Grzegorza Fitelberga – dyrygenta, kompozytora i bliskiego przyjaciela Szymanowskiego. Ta efektowna aranżacja wykonywana jest dziś stosunkowo rzadko.
Inny rodzaj napięcia odnajdziemy w Azul – Koncercie wiolonczelowym Osvalda Golijova z 2006 roku. Kompozytor połączył w nim inspiracje muzyką Ameryki Łacińskiej z fascynacją barokiem, zwłaszcza twórczością François Couperina. Tytułowe Azul („błękit”) początkowo przywoływało obraz bezchmurnego nieba nad letnimi koncertami plenerowymi w Tanglewood. Rok po prawykonaniu, podczas którego partię solową wykonał Yo-Yo Ma, Golijov zdecydował się jednak przepracować utwór. W nowej wersji pojawiło się napięcie: starcie żywiołów – powietrza z ogniem, Ziemi z kosmosem. Yoel Gamzou i wiolonczelista Matthew Barley zabiorą słuchaczy w podróż od gwiazd ku głębi ziemi.
Po tej kosmicznej wyprawie zabrzmi VI Symfonia h-moll „Patetyczna” op. 74 Piotra Czajkowskiego – dzieło równie monumentalne, co głęboko osobiste. Także tutaj napięcie budują przeciwieństwa. Z jednej strony symfonię przenika wzniosłość i niemal religijny ton, sugerowany przez podtytuł nadany przez brata kompozytora, Modesta. Z drugiej – pozostaje ona intymnym pożegnaniem. Zamiast triumfalnego finału muzyka stopniowo gaśnie, rozpływając się w ciszy. Było to ostatnie dzieło Czajkowskiego – kompozytor zmarł zaledwie osiem dni po jego prawykonaniu. „W tę symfonię włożyłem, bez przesady, całą swoją duszę” – pisał w liście do arcyksięcia Konstantina Romanowa.
Sponsorzy
-
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
-
Mecenasi Teatru Wielkiego - Opery Narodowej
Partnerzy Akademii Operowej
-
Mecenasi Teatru Wielkiego - Opery Narodowej
-
Partnerzy wspierający Teatru Wielkiego – Opery Narodowej
-
Partner technologiczny
-
Patroni medialni
-
Partner medialny
''